Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej (obecnie DK50) to droga pozwalająca objechać stolicę. Jest więc niezbędna w planowaniu transportu samochodowego. Jest też często zakorkowana, dlatego wymaga modernizacji w celu udrożnienia ruchu.
Nie wymaga jednak 6-pasmowej autostrady po nowym śladzie, bo nawet prognozy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wykazują, że poziom ruchu wymagany dla takiego standardu drogi osiągniemy dopiero w 2064 r. O ile w ogóle do tego dojdzie, ponieważ prognozy nie biorą pod uwagę skutków katastrof klimatycznych czy sytuacji geopolitycznej.
W obecnych warunkach jest to mocno PRZESKALOWANA inwestycja, która nie przyniesie żadnych wymiernych korzyści mieszkańcom okolicznych gmin. Wręcz przeciwnie – naruszy tereny wodochronne, doprowadzi do utraty gruntów rolnych, w tym prawnie chronionych gospodarstw ekologicznych, zdegraduje ekosystemy leśne, wodne i łąkowe. Wpłynie też negatywnie na społeczności lokalne, dzieląc miejscowości i gospodarstwa domowe. Doprowadzi do licznych wywłaszczeń, które bynajmniej nie wiążą się ze „słusznymi odszkodowaniami”, które powinna gwarantować Konstytucja. Wypłaty są niepełne i trzeba czekać na nie miesiącami.
SPOŁECZEŃSTWO PONIESIE KOSZTY. Natomiast zyski trafią jedynie do wąskiej grupy beneficjentów: tych, którzy liczą na otwarcie nowych terenów inwestycyjnych przy autostradzie oraz podmiotów zaangażowanych w proces budowy.
Jako Zielony Pierścień Warszawy proponujemy więc, aby Obwodnica wykorzystywała istniejący ślad Drogi Krajowej nr 50 (DK50) oraz została zrealizowana w klasie technicznej drogi ekspresowej (S50) z uwzględnieniem potrzeb społeczności lokalnych oraz ochrony środowiska. Razem z 35 innymi organizacjami pozarządowymi i przedstawicielami samorządów złożyliśmy wniosek w tej sprawie do Ministra Infrastruktury, Marszałka Województwa Mazowieckiego, Wojewody Mazowieckiego i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Załączamy treść złożonego pisma.
Autostrada A! koło Torunia, Licencja Creative Commons